strona główna » I BAL PRZYJACIÓŁ RZESZOWA 7.02.2015
I BAL PRZYJACIÓŁ RZESZOWA 7.02.2015
 Szanowni Państwo

mamy zaszczyt zaprosic

 

na

Bal Przyjaciół Rzeszowa

pod patronatem

Prezydenta Miasta Rzeszowa

Pana Tadeusza Ferenca,

 

który odbędzie się w Hotelu Rzeszów

w dniu 7 lutego 2015 r.

początek o godz. 19.00 w Sali Konferencyjnej – poziom 2

 

Organizatorzy:                                                             

Towarzystwo Przyjaciół Rzeszowa

Stowarzyszenie Krystyn Podkarpackich

 

Sprawy organizacyjne:

Koszt od osoby: 135 zł

Wpłaty na konto: 16 2490 0005 0000 4500 7235 7531

z dopiskiem: Bal Przyjaciół Rzeszowa

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc prosimy o dokonywanie wpłat do 28.01.2015 r.

 

Miejsca przy stolikach 10-osobowych (uczestnicy bez osoby towarzyszącej też mile widziani).

 Kontakt:

 Zdzisław Daraż

Prezes Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Rzeszowa

ul. Słoneczna 2; tel.  017 853 44 46

7.02.2015. Rzeszów. Hotel Rzeszów. Sala widokowa (konferencyjna).

Pierwszy BAL PRZYJACIÓŁ RZESZOWA.

W karnawałową sobotę miało miejsce niezwykłe zajście towarzyskie. Piękne panie w modnych kreacjach, zacni Panowie we frakach, smokingach, tudzież garniturach zebrali się  na pierwszym BALU PRZYJACIÓŁ RZESZOWA. Inicjatorom balu przyświecała idea integracji na płaszczyźnie towarzyskiej rzeszowskich środowisk, których przedstawiciele współpracują ze sobą na co dzień. Aby ta współpraca na rzecz naszego innowacyjnego i pięknego miasta przebiegała ponad podziałami w zdrowej, bezkonfliktowej atmosferze potrzebna jest jednośc, bez względu na zdywersyfikowane wartości, poglądy i przynależności. Dlatego organizatorzy tego wydarzenia, Pan Zdzisław Daraż, prezes Towarzystwa Przyjaciół Rzeszowa i Krystyna Leśniak-Moczuk, prezes Stowarzyszenia Krystyn Podkarpackich, rozesłali zaproszenia do wszystkich środowisk życia społeczno-gospodarczego, poczynając od posłów, euro deputowanych, radnych miejskich i sejmiku wojewódzkiego, urzędów miasta, wojewódzkiego i marszałkowskiego poprzez instytucje kultury, szkolnictwa, służby zdrowia, bezpieczeństwa publicznego na firmach i instytucjach otoczenia biznesu kończąc.

Hotel Rzeszów otworzył swoje gościnne podwoje dla wszystkich, bez względu na płec, wiek, wykształcenie i zamieszkanie, którzy są dumni z Rzeszowa. Rzeszów ma przyjaciół daleko poza granicami miasta, a nawet państwa. Na pierwszy Bal Przyjaciół Rzeszowa wybrali się goście z Paryża, Warszawy, Ustrzyk Dolnych, Przemyśla, Dynowa, Łańcuta, Nowosielec. Nam rzeszowianom zależy na tym, aby przyciągac do swojego grodu, wybitnych ziomków, których losy rzuciły na obczyznę i wszystkich tych, którzy rozsławiają nasze miasto.

            Organizując bal nawiązujemy do tradycji karnawału jako okresu balów, zabaw, maskarad, kuligów od dworu do dworu …….

Pochodzenia słowa karnawał można doszukiwać się w starożytnym Rzymie. Z łacińskiego carrusnavalis znaczy wóz w kształcie okrętu. Uczestniczył on w świętach ku czci Izydy, a w późniejszych czasach Dionizosa. Z włoskiego carnevale oznacza pożegnanie mięsa przed rozpoczynającym się wielkim postem.

Obrzędy karnawałowe wywodzą się z kultów agrarnych, kultów płodności. W krajach europejskich, zwłaszcza na wsiach, praktykowano tańce dookoła ogniska. Do zabawy karnawałowej przyrównano zwyczaj wysokich skoków na przebłaganie bogów i uzyskanie wysokich plonów adekwatnych do wysokości samych skoków. 

Bale pojawiły się w XVI w. dzięki królowej Bonie Sforcy. Proszone bale miejskie i wiejskie w wyższych stanach bywały swego rodzaju  giełdą małżeńską dla dobrze urodzonych panien. Nie tylko kawalerowie polowali na najlepsze panny, ale i one, a szczególnie ich matki na atrakcyjnych majątkowo paniczów. Kto miał tańczyć z brzydkimi, których braku urody nie rekompensował majątek? Wynajmowano danserów. Na bal podjeżdżano konno, później samochodowo pod same drzwi. Uczestnicy balu nie kierowali pojazdami. Matrony pilnowały dobrych obyczajów, by nie tańczono zbyt długo w tej samej parze (dopuszczalne dwa tańce). Panie przechodziły z rąk do rąk, dzięki temu mogły poznać więcej kandydatów do małżeństwa i mieć większy wybór. Tylko pierwszy taniec należał do narzeczonego. Młode panny mogły iść na bal tylko w towarzystwie opiekuna (matki, baki, cioci, nauczycielki). Już w latach 30 XX dopuszczano towarzystwo męskie (np. brata). A pójście z mężczyzną starającym się o nią dozwolone było wyłącznie w towarzystwie co najmniej drugiej pary. Symbolem dorosłości była długa suknia. Panna nie mogła pojawiać się na balu dwa razy w tym samym stroju. Bawiono się z pełnego serca, hulano z potrzeby duszy, tańczono w całym znaczeniu tego wyrazu, do upadłego, tak, że: szły wiechcie z butów i drzazgi z podłogi. Pod koniec karnawału bawiono się codziennie. Gdy sobotnie bale kończyły się między 4 a 7 nad ranem, w niedzielę na pierwszą mszę podążano ko kościoła.

Bal bez wodzireja to jak pułk bez dowódcy. Dziś prawdziwych wodzirejów już nie ma…… i w rolę tę wcieliła się Krystyna Leśniak-Moczuk. Obowiązkiem wodzireja jest dopilnowanie, by na balu zabawa była całkowita. Pomocnym w tym był Kodeks Balu odczytany przez Krystynę Paśkiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia Krystyn Podkarpackich, w którym kolejne paragrafy mówią:

& 1 Podstawowym obowiązkiem balowym jest bawic się i pozwolic bawic się innym oraz nie zaniechac zabawy do czasu ogłoszenia zakończenia Balu.

&2 Kto udaje, że pije a nie pije, kto nie bawi się lub w inny sposób mrozi nastrój, podlega karze grzywny i podania orzeczenia do wiadomości publicznej w szczególny sposób.

&3Kto nie opuszcza balu o własnych siłach, pokrywa koszty transportu do domu.

Jak na prawdziwy bal przystało, tańce rozpoczyna POLONEZ reprezentacyjny polski taniec narodowy (dawniej dworski). Poprowadziły  go pary z zespołu Pieśni i Tańca BANDOSKA z WDK, a za nimi w korowodzie Krystyny ze znamienitymi goścmi balu, Tadeuszem Ferencem, prezydentem miasta Rzeszowa, Markiem Ustrobińskim wiceprezydentem miasta Rzeszowa, posłami Tomaszem Kamińskim i Dariuszem Dziadzio, radnymi Konradem Fijołkiem i Januszem Micałem, Panem  Grzegorzem Tuderkiem, Jerzym Dynią.

A na balu wiele atrakcji... 

Kolorowa Krystyna Mazurówna w czarnej kreacji. Ale zanim pojawiła się przed goścmi, Krystyna Paśkiewicz  odczytała poemat o Rzeszowie jej autorstwa, a na projektorze ukazał się spot filmowy Mazurówna – dwie strony medalu nagrany w Rzeszowie w 2013 roku.

Wiązanką piosenek o Rzeszowie powitał gości chór CANTILENA z Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Wystąpiła Aleksandra Nizio, laureatka piątej edycji „The Voice of Poland”, studentka Uniwersytetu Rzeszowskiego. Specjalnie dla gości balu powstała piosenka Wśród kamienic Anny śpiew (słowa Małgorzata Gergasz, aranżacja Piotr Leszega), wykonana przez Kingę Bujak i Joannę Kozłowską, wokalistki zespołu TEN TON z ZSP nr 1 w Ustrzykach Dolnych. Piosenki karnawałowe zaśpiewała Katarzyna Szkutnik, finalistka konkursu „Student na talent” organizowanego podczas Juwenaliów UR. Nie byłby to prawdziwy bal gdyby nie występ par tanecznych ze Szkoły Tańca Sportowego AKSEL Anny Niedzielskiej, którzy nie tylko pokazali jak się tańczy klasykę i tańce latynoamerykańskie, ale zaprosili do tańca lwy i lwice salonowe.

„Jak obyczaj stary karze na balu o północy jakaś zjawa się ukarze” - nie ukazała się co prawda biała dama, ale bohaterami nocy karnawałowej byli uczestnicy balu, ucharakteryzowani poprzez założenie masek weneckich, których tradycja sięga XIII w. Według jednej z legend maski te nosili mieszkańcy Wenecji dla zachowania prywatności, by można było sobie więcej pozwolic w tym niedużym mieście. A inna legenda głosi, że ten zwyczaj przejęli mieszkańcy Wenecji po podbiciu Konstantynopola, kiedy to do miasta sprowadzono wiele muzułmanek zakrywających twarze. Zamaskowanie to podczas balu pozwoliło dobrac do tańca partnerki i partnerów, idąc za głosem serca, bez konsekwencji od zazdrosnych żon i mężów.

Zanim kur zapiał, wodzirej zaprosił uczestników balu do pociągu – nie byle jakiego – ale Intercity, którym odbyli daleką podróż, zatrzymując się na stacjach całego świata, by zatańczyc tam w lokalnych rytmach. Na salonach wiedeńskich tańczono walca wiedeńskiego,

W Pradze Polak prosił do tańca Polkę by tańczyc z nią  polkę. W Bukareszcie na postoju z przyczyn technicznych czekała ich taneczna cygańska przygoda. Moskwa powitała gości mroźnym powietrzem i rozgrzewali się w podskokach kazaczoka. Po przepłynięciu w wagonach przez ocean, w stolicy tanga Buenos Aires odtańczono tango argentyńskie z różą w zębach i gwoździem w bucie. W skąpanej w słońcu Jamajce opanowały gości rytmy Jamajki Bony M. Po powrocie na stary kontynent zauważono, że Nie ma jak Lwów. Po dotarciu do Aten zbratano się w Zorbie. Na zakończenie podróży Krystyna Mazurówna zaprosiła wszystkich do Paryża, gdzie z zadartymi strojnymi kieckami odtańczono kankana.

 

            W dobrym nastroju przebiegło karnawałowe spotkanie, od którego rozpocznie się nowa karta w dziejach Rzeszowa. W historię miasta wpiszą się bowiem karnawałowe BALE PRZYJACIÓŁ RZESZOWA, które zostały zapoczątkowane za prezydentury Pana Tadeusza Ferenca, który ufundował olbrzymi kosz róż dla organizatorów Balu. (Krystyny Podkarpackie: Boroń-Panicz, Jaskowska, Kopec, Kuziemko, Kwolek, Leśniak-Moczuk, Paśkiewicz, Ragan, Stopa, Szajna, Trześniowska, Wróbel, Jóźwiak z Warszawy). 

 

 

 

 

Newsletter

projekt i realizacja: BigCom